Błąd
  • XML Parsing Error at 1:119. Error 9: Invalid character

Rewolucje w Tunezji i Egipcie przyszy jak niezapowiedziany go, ktrego jednak od dawna oczekiwalimy. Zaskoczyy wszystkich ? od politykw, przez ekspertw po agentw wywiadu ? a jednoczenie kady wiedzia, e musiao do nich doj. Wskazywao na to zbyt wiele procesw ? gospodarczych, demograficznych, technologicznych czy politycznych. 

Spord wszystkich przyczyn rewolty w Egipcie jedna wydaje si szczeglnie wana i podstawowa, a do tego najtrudniejsza do zmiany ? Egipt ley na Poudniu. I nie chodzi tu o poudniowe wybrzee Morza rdziemnego, ale o przynaleno do ?milczcej wikszoci? ? grupy biednych krajw rozwijajcych si, ktre nie zaapay si na podzia tortu globalnego bogactwa i wadzy. Bdce po drugiej stronie bogate kraje Pnocy, do ktrych naley te Polska, nie s wcale pewne czy chciayby zmienia obecn sytuacje. A wiatowe rnice rozwojowe sprawiaj, e sama rewolucja, pomimo e zakoczya si sukcesem, nie zmieni znaczco losu mieszkajcych tam ludzi.

W telewizyjnych przekazach z placu Tahrir, wrd transparentw i hase ?Mubarak musi odej? powtarza si podobny scenariusz: mody mczyzna pomstujc na rosnce ceny ywnoci mwi otwarcie, e ?nie mogli ju duej tak y?. ?Nie mogli tak y? dosownie ? bo nie mieli za co. Potwierdza to przekonanie czci obserwatorw, e chocia postulaty protestujcych byy polityczne, rda buntu byy ekonomiczne. I to naley uczciwie przyzna Mubarakowi, e w duej mierze od niego niezalene i niezawinione. Bo w jaki sposb odpowiada on za to, e przez wiat przetacza si kryzys finansowy, e globalny kryzys ywnociowy wywindowa ceny ywnoci w Egipcie, a w efekcie procesw demograficznych na egipski rynek pracy wkraczay lawinowo rzesze modych bezrobotnych.  

Gdyby w rewolucjach w Afryce chodzio tylko o obalenie dyktatury czy zmian jednego systemu na inny, sytuacja nie byaby a tak powana. Wydaje si jednak, ze u rde problemu jest pytanie o sprawiedliwo midzynarodowego systemu gospodarczego petryfikujcego podziay na bogat Pnoc i biedne Poudnie. Bo jak wytumaczy wstrzemiliw i niezdecydowan reakcj USA i UE ? najwikszych championw demokracji i praw czowieka na wiecie ? na demokratyczny zryw uciemionego ludu. Nie zadziaay tu tylko obawy o utrat wpyww na strategicznym Bliskim Wschodzie. Raczej politycy wiedzieli, a spoeczestwo czuo, ze jestemy czciowo wspwinni za to, co dziao si w Egipcie. Nie tylko dlatego, e utrzymywalimy kontakty z dyktatorami, ale jeszcze bardziej dlatego, e utrzymywalimy system gospodarczy, ktry skazywa Egipcjan na bied. Chodzi tu zatem nie tyle o wielk geopolityk, ile o wielk geo-ekonomi.

Czy tysicy polskich turystw w Egipcie nie dziwio, e tygodniowy pobyt nad Morzem Czerwonym ? z przelotem, czterogwiazdkowym hotelem, caodziennym wyywieniem ? mg kosztowa nawet poniej 1200 z ? okazja niedostpna raczej nad Batykiem nawet w zimie? Nie oszukujmy si - nam mogo by tak dobrze, bo im byo tak le. Ile z tej sumy mg otrzyma ostatecznie recepcjonista z naszego hotelu czy przewodnik? A i tak s w lepszej sytuacji ni 10% Egipcjan, ktrzy w ogle nie maja pracy i znaczna wikszo, ktra zarabia marnie w innych branach. redni dochd roczny na mieszkaca w Egipcie, po uwzgldnieniu siy nabywczej pienidza, to 6 tysicy dolarw, czyli trzykrotnie mniej ni w Polsce gdzie wynosi ponad 18 tysicy USD. 29% ludnoci to analfabeci, a 20% yje w ubstwie, czyli za mniej ni dolara dziennie. Egipcjanie to spoeczestwo mode (rednia to 24 lata, wobec np. 38 lat w Polsce), jednak modzie nie ma perspektyw na takie ycie, jak odwiedzajcy ich tumnie zachodni turyci.

awlpdsWarto przypomnie sowa Ryszarda Kapuciskiego, gwnego w Polsce rzecznika nieuprzywilejowanych: ? zapomnielimy, e my, ludzie Zachodu, stanowimy niewielk cz ludzkoci na naszej planecie. e na naszej zabawie i rozrywce towarzyszy pogbiajcy si podzia wiata, rosnce nierwnoci. wiat zaczyna dzieli si na 20-procentow mniejszo beneficjentw i 80-procentow wikszo zmarginalizowanych?. Wydarzenia w Egipcie powinny uzmysowi nam, e istotnie yjemy w globalnej wiosce, w systemie naczy poczonych i ponosimy za siebie wzajemn odpowiedzialno.  Stare ludowe porzekado: ?niech na caym wiecie wojna byle polska wie spokojna? nie nadaje si zupenie do opisu wspczesnoci. Aby naprawd pomc Egipcjanom, innym mieszkacom Poudnia, a ostatecznie take nam samym niezbdne bd istotne zmiany.

Po pierwsze naleaoby zacz traktowa powanie pomoc dla biedniejszych krajw.  Pomoc rozwojowa przestaa by bowiem tylko moralnym obowizkiem i aktem jamuny ? staje si koniecznoci naszych czasw. Pani Ngozi Okonjo-Iweala - dyrektor zarzdzajca w Banku wiatowym przekonywaa podczas styczniowej konferencji w Warszawie, aby przesta ?myle o pomocy jako dziaalnoci dobroczynnej, ale lepiej jako o dugookresowej inwestycji gospodarczej?. Jeszcze dalej idzie amerykaski prezydent Barak Obama, ktry na specjalnej sesji ONZ powiconej Milenijnym Celom Rozwoju we wrzeniu ub. r. mwi, e USA ?uznaje wsparcie rozwoju nie tylko za nakaz moralny, ale te jako imperatyw strategiczny i ekonomiczny?. Stad wsppraca rozwojowa zostaa wczona jako istotny element do amerykaskiej Strategii Bezpieczestwa Narodowego. W podobnym kierunku ewoluuje stanowisko Unii Europejskiej, dla ktrej kwestie rozwojowe odgrywaj coraz waniejsz rol w stosunkach zewntrznych.

Mimo tych pozytywnych zmian cigle pomoc rozwojowa lepiej wyglda w deklaracjach ni w praktyce. W 2008 r. kraje OECD wyday na ten cel ok 120 mld dolarw. To duo, ale cigle poniej potrzeb krajw biednych i obietnic skadanych przez bogatych. Tylko 5 pastw OECD wywizao si z zobowiza przyjtych po raz pierwszy ju w 1970 r. i potem wielokrotnie ponawianych, aby przekazywa na pomoc dla najbiedniejszych 0,7% PKB.  Szanse osignicia do 2015r. Milenijnych Celw Rozwoju, ktre mogyby uratowa ycie milionw i poprawi warunki ycia miliardw osb staj w si coraz bardziej wtpliwe w nastpstwie wiatowego kryzysu finansowego.  Jednoczenie same USA na oywienie wasnej gospodarki w 2009 r. przeznaczyy w ramach pakiety stymulacyjnego 787 mld dolarw.  Budet na wojn w Iraku spad (!) w 2009 r. do 95 mld dolarw. W tym samym czasie na oficjaln pomoc rozwojow dla kilkudziesiciu krajw ubogich USA przeznaczyy niecae 29 mld dolarw - jedynie 0, 16% amerykaskiego PKB. Przy tym o ile pomoc wojskowa dla Egiptu kosztuje Ameryk 1, 3 mld dolarw rocznie, wsparcie cywilne dla tego kraju w 2008 r. wynioso 435 mln dolarw. Nieco lepiej wypada w tym wietle UE, ktra przeznaczya dla Egiptu w 2008 r. 450 milionw euro, cho w przeliczeniu na mieszkaca to cigle tylko 5,5 euro.

Sama pomoc rozwojowa zreszt nie rozwie problemu. Potrzebna jest spjno wszystkich polityk krajw rozwinitych, ktre wpywaj na sytuacj w krajach rozwijajcych si ? np. handlowej, imigracyjnej, rolnej ? tak, eby nie zabiera jedn rk tego, co dajemy drug. Przykadowo polskie spoeczestwo oczekuje od rzdu skutecznej walki w Brukseli o jak najwysze dopaty dla polskich rolnikw, zapominajc, e tym samym skazujemy rolnikw w Egipcie na niepewny los. Wedug danych OECD cakowite wsparcie sektora rolnego w krajach rozwinitych wynosi w ostatnich latach ponad 376 mld dolarw ? to trzykrotnie wicej ni caa pomoc rozwojowa dla ponad stu krajw rozwijajcych si. Tylko Unia Europejska przekazaa na dopaty bezporednie dla wasnych rolnikw 39 mld euro w 2010 r., podczas gdy na wsparcie rnych sektorw w ponad 100 pastwach przeznacza nieco ponad 50 mld euro. Cigle interesy narodowe bior gr nad solidarnoci globaln, a cele krtkoterminowe nad myleniem dugofalowym.

Zapominamy jednak, e tak sytuacj bdzie coraz trudniej utrzyma. Nie doceniamy do koca skutkw globalizacji i postpu technologicznego, a zwaszcza rozwoju mediw. wiat nigdy nie by rwno zamony ? to prawda, ? ale te wiadomo tych nierwnoci nigdy nie bya tak powszechna. W XV w. mieszkacy jurty na stepach Azji nie zazdrocili bogactwa weneckim kupcom, bo zwyczajnie nie wiedzieli o ich istnieniu. Dzisiaj, kiedy telewizory i anteny satelitarne znajdujemy w afrykaskim buszu, w obozach dla uchodcw w Palestynie, niedostpnych grach Hindukuszu, slumsach Mumbaju czy Kinszasy ? ubodzy wiedz, e mona y inaczej. Lepiej. Rozbudzone aspiracje rozmijaj si z moliwociami ich zaspokojenia. Rodzi si frustracja i szukanie winnych.

Wydaje si, e Egipcjanie nie przeprowadzaj swojej rewolucji, dlatego e chcieli zachodniej demokracji, ale bardziej zachodniego standardu ycia! Chcieli tego, z czym kojarz sobie demokratyczny Zachd ? godnych dochodw, bezpieczestwa socjalnego i egzotycznych podry. Jeli okae si, e automatycznie za jednym nie przyjdzie drugie - mog si bolenie rozczarowa. A kiedy nie bdzie ju dyktatora, ktry skupiaby na sobie gniew ludu, winnym moe okaza si Zachd, ktry przecie ustala wspczesny porzdek ekonomiczny i ktry broni swojej uprzywilejowanej pozycji. Odyj postkolonialne urazy i antyzachodnie resentymenty, wzbogaci si poywka dla rewolucji, fundamentalizmu i terroryzmu. Warto zacz w kocu uwanie sucha Ryszarda Kapuciskiego: ?Jeli nie pomoemy biednym, nie zasypiemy cho w minimalnym stopniu nierwnoci na wiecie, to si pozabijamy?. Jeli przepowiednie o wojnie cywilizacji mog si kiedy zrealizowa to bdzie to najpewniej wojna cywilizacji bogatych i cywilizacji biednych.

Dlatego najwaniejsze, czego dzisiaj potrzebujemy - w czasach globalizacji i wspzalenoci - to zmiany sposobu mylenia ? potrzebujemy globalnej perspektywy i poczucia globalnej odpowiedzialnoci. Jeli nie rozbroimy tej tykajcej bomby ? ogromnych dysproporcji w rozwoju i moliwociach - moemy spodziewa si wkrtce kolejnych Egiptw i dalszej destabilizacji innych regionw. Bez wypracowania nowego porozumienia dotyczcego bardziej sprawiedliwego midzynarodowego systemu gospodarczego zryw Arabw zbyt wiele w ich yciu nie zmieni. Jako Polacy pamitajmy o tym, o czym pamitaj wyksztaceni Afrykaczycy, jak wspomniana pani Okonjo-Iweala, ktra zwrcia uwag, e Polska otrzymaa ju od UE 66 mld euro pomocy.

To take wyzwanie dla nas wszystkich ? ludzi Zachodu ? czy bylibymy w stanie podzieli si swoim dobrobytem, zrezygnowa z czci przywilejw (jak choby tanie wycieczki do Egiptu) po to aby da szans ?milczcej wikszoci? na lepsze ycie. Duo atwiej jest zadeklarowa swoje poparcie dla demokratycznych przemian ? duo trudniej zgodzi si na realne wydawanie naszych podatkw na pomoc rozwojow czy uszczuplenie naszych dochodw po to, aby pracownicy w odlegym kraju otrzymywali godne wynagrodzenie. To zdecydowanie bardzo powany dylemat. Zwalczaj si dwa instynkty ? ch pomocy blinim i obawa przed pogorszeniem wasnej pozycji. Bdmy jednak konsekwentni. Nie popierajmy protestujcych w Afryce, jeli nie jestemy gotowi podzieli si z nimi naszym bogactwem.

Share this post

You are here: Wydarzenia