Błąd
  • XML Parsing Error at 1:119. Error 9: Invalid character

Tagi:


Bitwa o wodę


Efekt cieplarniany, znany też popularnie jako efekt szklarni, jest jednym z wielu czynników, które wpływają na powstawanie nowych sporów i konfliktów międzynarodowych, bądź też są przyczyną reaktywacji sporów i konfliktów uśpionych.

Zakrawa na ironię, że skutki ocieplenia klimatu są wyraźnie dostrzegane i eksponowane przez publicystów w takich sferach jak ekologia, ekonomia, czy też szeroko rozumiane życie społeczne, natomiast wpływowi globalnego ocieplenia na stosunki międzynarodowe (zwłaszcza w ich aspekcie militarnym) nie poświęca się porównywalnej uwagi. Tymczasem efekty globalnego ocieplenia są już obecnie dostrzegalne na płaszczyźnie międzynarodowych stosunków militarnych, i to na pierwszy rzut oka, niekoniecznie uzbrojonego ? jak pisze poeta ? w ?mędrca szkiełko?.

Konflikt w Arktyce

W sierpniu 2007 roku dwa rosyjskie batyskafy osiadły na dnie Oceanu Arktycznego w miejscu, gdzie znajduje się biegun północny. Umieściły tam one tytanową kapsułę z flagą Rosji. Celem ekspedycji była demonstracja siły przez stronę rosyjską oraz udowodnienie, że zaczynające się u wybrzeży Syberii podwodne skały Łomonosowa i Mendelejewa ciągną się aż po biegun północny. Rosjanie zamierzają odwołać się do regulacji prawa międzynarodowego (Konwencja ONZ o prawie morza z 1982 roku), które stwierdza, że szelf zaczynający się u brzegów danego państwa jest w całości jego własnością (stanowi tzw. strefę szelfu kontynentalnego). Rosji nie chodzi oczywiście o uzyskanie nowego terytorium morskiego, lecz o zasoby naturalne znajdujące się w Arktyce: m.in. gigantyczne pokłady ropy naftowej i gazu ziemnego (szacunkowo 1 całości złóż ropy i gazu na całym świecie). Ponieważ zaś co roku pokrywa lodowa Arktyki cofa się o kilkadziesiąt lub kilkaset kilometrów, za kilka lat lód na Morzu Arktycznym nie będzie już stanowił znaczącej przeszkody dla działalności wydobywczej. Zresztą eksploatacja na tym terytorium, dotąd nieopłacalna i niemożliwa ze względu na ekstremalne warunki klimatyczne, już się rozpoczęła. Jako pierwsi do złóż ropy i gazu w kole podbiegunowym dotarli Norwegowie, uruchamiając instalację wydobywczą w pobliżu miasteczka Hammerfest.

batyskafy_PDS Dyplomatyczną walkę z Rosją o terytorium arktyczne od wielu już lat toczy Dania, która z kolei uznaje dno morskie w tym rejonie za przedłużenie Grenlandii. Zresztą nie tylko Rosja i Dania są zaangażowane w spór terytorialno-surowcowy na obszarze Arktyki. Inne państwa położone nad Oceanem Arktycznym to Kanada, USA i Norwegia. Wszystkie domagają się podziału akwenu i uznania jego wód za część swojego terytorium. W 2007 roku Dania zaproponowała zwołanie konferencji międzynarodowej w sprawie podziału Arktyki.

Rosyjskie batyskafy na dnie Oceanu Arktycznego (fot. Rossiya TV)

 Odbyła się ona w maju 2008 roku na Grenlandii, ale nie przyniosła żadnych znaczących rezultatów. Wywołała natomiast niezadowolenie Szwecji, Islandii i zamieszkujących Grenlandię Inuitów. Zyskali oni wsparcie ekologów wzywających do zawarcia traktatu międzynarodowego na wzór tego, który od 1959 roku obowiązuje w sprawie Antarktydy (zakaz wszelkiej działalności wojskowej i wydobywczej). Warto również wspomnieć, że ludność autochtoniczna Grenlandii ? właśnie Inuici ? w ostatnich miesiącach zaczęła się domagać większej niezależności polityczno-ekonomicznej od Danii. Ukoronowaniem wysiłków Inuitów było referendum z listopada 2008 roku w sprawie autonomii wyspy (znacząca większość mieszkańców Grenlandii ? bo aż 72% ? opowiedziała się wówczas za zwiększeniem zakresu niezależności od Kopenhagi). To nagłe przebudzenie narodowościowe Inuitów należy wiązać właśnie z efektami globalnego ocieplenia odczuwalnymi wyraźnie w tamtym regionie i ze zwiększonymi możliwościami eksploatacji arktycznych surowców. Istnieje zatem realna możliwość, że w niedługim czasie może nawet dojść do ukonstytuowania się quasi-niezależnego państwa grenlandzkiego, które stałoby się poważnym graczem w arktycznej partii szachów.

Pretensje państw arktycznych mają również ? poza aspektem surowcowym ?inne podłoże ekonomiczne: walkę o nowe trasy handlowo-transportowe. Według ekspertów, topniejący lód wkrótce stworzy nową drogę morską z Europy, ponad Grenlandią i Ziemią Baffina aż do północnych brzegów Kanady i dalej na Daleki Wschód. Według większości analiz, w 2050 roku tzw. Przejście północno-zachodnie ma być żeglowne przez cały rok. Niektórzy naukowcy (w tym m.in. zespół badawczy z PAN pod przewodnictwem prof. Masłowskiego) twierdzą, że pokrywa lodowa będzie całkowicie znikać w miesiącach letnich już w 2013 roku. Tym też należy tłumaczyć wzmożoną ostatnio aktywność wojsk kanadyjskich w tym regionie. W lipcu 2007 roku premier Harper zapowiedział budowę 8 lodołamaczy patrolowych, które będą pilnować wód terytorialnych Kanady w rejonie Arktyki. W sierpniu 2007 roku na Ziemi Baffina odbyły się wielkie manewry wojskowe (wizytowane przez Harpera). Ponadto Kanada już od kilku lat buduje ośrodek szkoleniowy dla swojej armii oraz nowy port na północnym krańcu Ziemi Baffina. W taką aktywną obecność polityczno-militarną w Arktyce wpisują się również działania pozostałych państw zaangażowanych w spór. W maju 2008 roku USA przeprowadziły we własnym regionie arktycznym (Alaska) ogromne manewry wojskowe pod hasłem ?Northern Edge?. W odpowiedzi na taki rozwój wypadków w czerwcu tego samego roku Rosja ogłosiła utworzenie specjalnych jednostek wojskowych, które w przyszłości mają się zająć ochroną interesów rosyjskich w Arktyce. Do arktycznej misji zostaną oddelegowane oddziały z północnych okręgów wojskowych Rosji.

W styczniu 2009 roku sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer stwierdził, że również NATO powinno się zainteresować spornym regionem. W odpowiedzi na tę wypowiedź Dmitrij Rogozin ? ambasador Rosji przy NATO ? stwierdził, że Moskwa ?będzie bronić swoich interesów w Arktyce przed NATO?. Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że spór o wody Oceanu Arktycznego obecnie znacznie się zaostrza.

Wojny o wodę

Innym skutkiem ocieplenia klimatycznego na płaszczyźnie międzynarodowych stosunków militarnych już niebawem może się stać cała seria konfliktów zbrojnych toczonych o posiadanie zasobów wody pitnej. Nie kto inny jak Ryszard Kapuściński przewidywał, że XXI wiek będzie właśnie stuleciem wojen o wodę.

Problem dostępu do wody jest obecnie szczególnie wyraźny na Bliskim i Środkowym Wschodzie. Istotą konfliktu jest tu kwestia sprzecznych interesów poszczególnych krajów, przez które przepływają rzeki. Przykładowo: rzeka Jordan, która płynie od wzgórz Golan na południe ? od Syrii wzdłuż granicy Izraela i Jordanii do Morza Martwego ? jest arterią życia dla otaczających ją terenów pustynnych. W samym Izraelu deszcze nie są co prawda rzadkością: dostarczają one krajowi połowę jego zapotrzebowania na wodę. Drugą połowę państwo Izrael otrzymuje właśnie z wód rzeki Jordan, wód gruntowych oraz z jeziora Genezaret.

rzekaJOrdan Jednakże zasoby wód podziemnych sąsiada Izraela, Jordanii, są już na wyczerpaniu, a kraj ten nie jest tak łaskawie traktowany przez naturę jak Izrael (opady deszczu są tu zdecydowanie słabsze). Podobne problemy z zaopatrzeniem w wodę ma Syria. Próbą przezwyciężenia tego problemu jest budowa przez Syrię zapory na rzece Jarmuk (dopływ Jordanu), co jednak znacznie pogorszy sytuację wodną Izraela i Jordanii. Król Jordanii, Hussein, stwierdził nawet, że następna wojna na Bliskim Wschodzie może być wojną nie o ziemię lub ropę naftową, ale o wodę. Paradoksalnie w wojnie tej po tej samej stronie, przeciwko Syrii, mogą wystąpić Izrael i Jordania. Pewna współpraca w sprawach wodnych między tymi państwami już się zresztą zawiązała: Jordania zawarła z Izraelem nieformalne porozumienie w sprawie podziału wód Jordanu:       80% wody z rzeki czerpie Jordania, a 20% ? Izrael.

Rzeka Jordan (rys. Wikipedia)

Syria i Irak natomiast już odczuwają skutki budowy przez Turcję systemu 22 zapór na Tygrysie i Eufracie (tzw. Projekt Południowo-Wschodniej Anatolii wraz z centralną dla całego systemu zaporą Ataturka na Eufracie, ukończoną w 1990 roku). W przyszłości może to oznaczać bardzo poważne uzależnienie tych państw od sąsiada z północy. Dlatego też właśnie, a nie jedynie z chęci zaszkodzenia Izraelowi, Syria buduje zaporę na Jarmuku. Dodatkowo niechęć państw arabskich wobec projektu Turcji potęguje fakt, że woda ujęta w nowo powstałych zbiornikach retencyjnych jest częściowo sprzedawana przez Turcję za granicę ? jednym z odbiorców wody tureckiej ma być w przyszłości Izrael.      

tama3Spór o wodę prowadzą również Palestyńczycy z Izraelem. Władze Autonomii Palestyńskiej uważają, że 80% wody czerpanej ze studni na obecnym terytorium Izraela pochodzi z opadów, które spadają na Zachodnim Brzegu Jordanu (czyli na terenie Autonomii). Palestyńczycy domagają się więc 80% tej wody lub zysków z jej sprzedaży. Podział zasobów wodnych jest jednym z podstawowych tematów wielostronnych rozmów pokojowych na Bliskim Wschodzie.

Według źródeł BBC, na liście państw zagrożonych niedoborami wody pitnej w regionie bliskowschodnim w latach 50. znajdowały się jedynie 3 państwa.

  Tama Ataturka (fot. Wikipedia)

Obecnie tych państw jest już 8, a w ciągu najbliższych 20 lat prognozy wskazują na dalsze powiększanie się zasięgu problemów z dostępem do wody pitnej (szacunki wskazują na to, że grupa tych państw może powiększyć się o kolejnych 7 krajów). Można więc zatem zaryzykować stwierdzenie, że w najbliższych latach będziemy świadkami zdecydowanego wzrostu napięcia międzynarodowego w rejonie Bliskiego Wschodu, a głównym powodem takiego stanu rzeczy będzie właśnie spór toczony przez państwa regionu o to, bez czego żaden człowiek nie jest w stanie przeżyć ? o wodę.

Pamiętajmy zatem ? przyczyniając się do zwiększenia globalnego ocieplenia poprzez emisję gazów cieplarnianych, nie tylko działamy na szkodę środowiska naturalnego człowieka, ale i stwarzamy nowe pola konfrontacji militarnej we współczesnych stosunkach międzynarodowych.

dr Aleksander Dańda
Doktor politologii, adiunkt w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie. Wykładowca na kierunkach stosunki międzynarodowe i bezpieczeństwo narodowe,  koordynator merytoryczny projektu Peace and Development Studies. Zainteresowania naukowe koncentruje wokół historii kolonializmu, kwestii funkcjonowania ustrojów państwowych w krajach anglosaskich, XX-wiecznych koncepcji geopolitycznych oraz problemów współczesnego bezpieczeństwa międzynarodowego

Share this post

You are here: Baza publikacji