Błąd
  • XML Parsing Error at 1:119. Error 9: Invalid character

Kopromis Turcja - PKK?

Tagi:

Do bezprecedensowego wydarzenia doszo w ostatnich dniach w Turcji w ramach prb rozwizania konfliktu turecko ? kurdyjskiego.

Partyzanci z ugrupowania PKK, z obozu na grze Qandl i z obozu Mahmur w liczbie 34 osb zeszli z gr i przekraczajc granic iracko-tureck nieopodal miejscowoci ?rnak oddali si w rce tureckiego wymiaru sprawiedliwoci, by w cigu kilkunastu godzin zosta wypuszczonymi na wolno. Turecki rzd szacuje, e w najbliszym czasie z gr zejdzie dalszych 150 osb.

Tureckie wadze, jak rwnie siedzcy w wizieniu przywdca kurdyjskich partyzantw Abdullah calan w pocztkach padziernika wystosowali do PKK apel o powrt ?na ono ojczyzny?. Turcja za podstaw swego dziaania przyja artyku 221 Tureckiego Kodeksu Karnego, tzw. artyku ?skruchy za popenione czyny? . Tymczasem grupa 34 kurdyjskich partyzantw nie chciaa si zgodzi na tak interpretacj swego powrotu, co wywoao pocztkowo niemay kryzys. Sdzia ugodowo owiadczy jednak, e zwrci si do parlamentu o zmian zapisu! Ponadto partyzantom nie nakazano podpisania adnego wyraajcego skruch owiadczenia.

Kontrowersje pojawiy si jednak jeszcze w momencie wyraania motywacji ?powrotu na ono ojczyzny?. 26 osb z obozu Mahmur (miejsce to ma w mniejszym stopniu ni gra Qandl charakter militarny, jest raczej rodzajem obozu dla ludzi wywodzcych si z PKK, w ktrym dziaaj nawet szkoy) na pytania tureckiego wymiaru sprawiedliwoci owiadczyo, e ? kiedy zostali zmuszeni do opuszczenia przygranicznych wiosek udali si do pnocnego Iraku, nie maj zwizkw z organizacj PKK?. Natomiast grupa 8 osb z gry Qandl zadeklarowaa, e ?przybyli by dziki demokratycznemu otwarciu si Turcji wspomc proces pokojowy?, podkrelili jednak, e przybyli na wezwanie Abdullaha calana. Fakt, e 5 osb z tej grupy owiadczyo, e przybyo na wezwanie lidera, wywoa napicie, gdy sformuowanie takie, nie bdce zrzeczeniem si lojalnoci wobec organizacji uznanej przez Turcj za nielegaln i terrorystyczn, godzio zdaniem sdziw w konstytucyjne zapisy. W kocu jednak, midzy innymi dziki interwencji Ahmeta Trka lidera prokurdyjskiej partii DTP, uzgodniono, e w owiadczeniu partyzantw pojawi si imi ?Abdullaha calana?, ale ju nie sowo ?lider?. Trudno jednak uzna sowa partyzantw za ?wyznanie skruchy?, czy ?zrzeczenie si lojalnoci? wobec PKK.

Wydaje si natomiast, e strona turecka posza na do daleko idce ustpstwa. Partyzanci mimo, e bez broni byli odziani w stroje wojskowe, a po ich wypuszczeniu na wolno udali si na wiec, gdzie tysice ludzi wiwatowao na ich cze, zasypujc kwiatami i wznoszc okrzyki ?Niech yj guerilla!?, ?PKK to nard i nard jest tutaj!?, co wkrtce przekazay w wiat rodki masowego przekazu. Autobus partii DTP wiozcy niedawnych guerila pokona wrd wiwatujcego tumu drog z ?rnak, przez Cizir, Nusaybin, K?z?ltepe, ?nar a do Diyarbakir ? najwikszego miasta rejonu (wg Kurdw stolicy Kurdystanu).

Premier Recep Tay?p Erdo?an obok powtrnego wezwania do powrotu innych ludzi pozostajcych jeszcze w grach, poza granic ojczyzny, ostrzeg, aby nie wykorzystywa tego wydarzenia politycznie, nie doprowadzi do adnych prowokacji, gdy moment ten jest pocztkiem procesu pokojowego, ktry ma doprowadzi do ?pojednania narodu?. Wydaje si zatem, e zmierza on do oficjalnego przedefiniowania terminu ?nard?, tak aby znaczy on nie tyle ?nard turecki?, lecz ?nard Turcji?. Nie jest to wizja, ktra mogaby Kurdw w dalszej perspektywie usatysfakcjonowa, niemniej jest niezwykle wanym krokiem naprzd, krytykowanym zreszt zaarcie przez opozycj (partie CHP i MHP).

Na uwag zasuguje jednak sposb dokonania owego ?zejcia z gr?. Nie jest on zjawiskiem cakiem nowym, gdy o taki powrt apelowa ju calan w 1999 roku ze swego wizienia. Wtedy jednak partyzantw zmuszono do podpisania ?wyrazw skruchy?. Tym razem pozwolono, by niedawni reprezentanci nielegalnej organizacji zostali potraktowani przez spoeczno kurdyjsk jak bohaterowie. Byo to posunicie odwane, ale i ryzykowne, gdy druga cz kraju, wci uwaa ich za terrorystw. Obrazy pokazujce wiwatujcy kurdyjski tum otaczajcy zwartym koem jadcy autobus i stojcych na jego dachu ?guerilla? musz by dla wielu tureckich obywateli szokiem, ktry niekoniecznie musi zosta zagodzony perspektyw ?pojednania narodu?. Kadry te ni mniej ni wicej ujawniy istnienie w Turcji ?dwch narodw?, a ich pojednanie warunkowane jest dalszym pozytywnym ?dogadaniem si? w odniesieniu do wielu spornych kwestii.

Prawdopodobnie za dziaaniami tureckiego rzdu stoi rwnie mocne poparcie Stanw Zjednoczonych, ktre wyraziy swoj solidarno dla pokojowego rozwizania kwestii kurdyjskiej przy zachowaniu niepodzielnoci Turcji. Posunicie rzdu byo bez wtpienia ryzykowne i nie w kadych okolicznociach mona si byo na nie zdecydowa lekcewac protesty opozycji i obecno armii.

Obok podpisanego niedawno w Zurychu porozumienia turecko-ormiaskiego, wydarzenie to mona nazwa kolejnym przeomem w tureckiej polityce. Kady przeom wymaga jednak dalszego zaangaowania i powice, co podkrela midzy innymi w przemowie do ?narodu kurdyjskiego? lider partii DTP Ahmed Trk. Miejmy nadziej, e kolejne miesice i lata poka, e zejcie z gr 34 kurdyjskich guerilla nie byo pojedynczym zdarzeniem, ale konsekwentnym krokiem do zbudowania trwaego porozumienia.

Artyku pierwotnie ukaza si na portalu www.tolerancja.pl. Publikacja za zgod redakcji.

Share this post

You are here: Baza publikacji Kopromis Turcja - PKK?