Błąd
  • XML Parsing Error at 1:119. Error 9: Invalid character

Jadąc do Somalilandu zastawiałam się, jakie będą tamtejsze kobiety. Jak mi się będzie z nimi pracowało, rozmawiało, a przede wszystkim, czy będę w stanie zrozumieć ich tok myślenia, który z góry zakładałam, iż będzie inny. Inny to znaczy, jaki? W sumie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Nigdy wcześniej nie pracowałam w Afryce, a doświadczenia z Azji wydawały mi się bardzo odległe. Spotkanie z nimi rozpoczęłam od wnikliwej obserwacji ulic, na których było ich pełno. Państwo muzułmańskie, ale jakże inne, jakże charakterystyczne i fascynujące. Kobiety spotykane na tamtejszych ulicach zajmują sie pracą zarobkowa, do czego zmuszone są przez brak jakiegokolwiek dochodu mężczyzn, którzy większość swojego czasu poświęcają na żucie halucynogennych liści khat. To one prowadzą małe stragany i handlują czymkolwiek się da. Także owymi liśćmi, które sprawiają, iż mężczyźni stają sie bezużyteczni. Niestety kobiety nie mają wyjścia, a cały proceder sprzedawania khatu kontrolowany jest przez lokalną mafię i nie pozostawia im wyboru, jak tylko się mu podporządkować.

P1060489

Inne kobiety spacerują z dziećmi, robią zakupy itp. Część z nich zakrywa twarze, pozostawiając tylko widoczne oczy, inne tylko włosy w kolorowe chusty zawiązane z tylu głowy w duże koki. Ubrane są w długie, przeważnie kolorowe suknie oraz w chusty zawiązane na ramionach.  Zapytałam lokalnego imama, dlaczego niektóre kobiety zakrywają twarze a inne nie? Odpowiedział, iż w Koranie nie jest nakazane zakrywanie twarzy przez wszystkie kobiety. Jest to ich wolny wybór. Mogą je zakrywać, ale nie muszą. Konieczne jest jednak zasłonięcie włosów, które uważa się tam za bardzo piękne oraz kuszące dla mężczyzn. Głos imama był dość liberalny. istnieje bowiem w Somalilandzie grupa, która wymarzyła sobie mocne islamskie państwo wraz z wszystkimi jego regułami, podobne do np. Arabii Saudyjskiej. Owa organizacja jest jednak wspierana przez marginalny odsetek mieszkańców, których większość nie uważa, aby jego tworzenie było konieczne. Kobiecość w Somalilandzie, to mieszanka wpływów starej kultury przedmuzułmańskiej oraz tej późniejszej, naznaczonej islamem, który napłynął tutaj z północy Afryki oraz z Półwyspu Arabskiego.

Oczywistym wydawać by sie mogło, iż kobiety zajmują sie tam tylko domem czy pracą, która nie wymaga wykształcenia. I tak jest na pewno w dużej części przypadków. Zazwyczaj kończą edukację na szkole podstawowej, a tylko nielicznym udaje się uczyć trochę dłużej. Nie przeszkadza im to jednak w braniu spraw w swoje ręce i rozwiązywaniu problemów społecznych, których przecież w tym regionie świata nie brakuje. Dawniej tradycyjnie to mężczyźni byli jedynym źródłem jakiejkolwiek społecznej inicjatywy. Sytuacja zaczęła się zmieniać po wojnie domowej w końcu lat osiemdziesiątych i początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to tysiące z nich zostało zabitych, okaleczonych, bądź wypędzonych. Wtedy rola kobiety naturalnie zaczęła się zmieniać. To one coraz w większym stopniu były odpowiedzialne, za dom, zaspokajanie podstawnych jego potrzeb oraz były zmuszone, często po raz pierwszy w życiu do podejmowania samodzielnych decyzji bez udziału mężczyzn. Mężczyźni w Somalilandzie przeważnie posiadają po kilka żon. Poprzez uzależnienie od khatu oraz bezrobocie nie są w stanie utrzymać swoich wielkich rodzin.

Wojna, bezrobocie oraz nadmierna konsumpcja khatu przez mężczyzn, to główne czynniki, które popchnęły somalilandzkie kobiety do działania. Niestety, chociaż obowiązki kobiet po wojnie z roku na rok rosły ich pozycja w społeczeństwie nie. Kobiety w dalszym ciągu pozostają tam na samym dole społeczeństwa i ciągle dosięga ich różnoraka niesprawiedliwość. I tak np. wciąż poddawane są klitoridektomii, czyli obrzezaniu, które na trwałe wpisane jest w tamtejszą kulturę. Według ONZ-tu, około 97 % tamtejszych kobiet poddawana jest tej praktyce. Niestety obrzezaniu podlegają coraz to młodsze dziewczynki. Wszystko dzieje się w warunkach domowych bez znieczulenia i w większości przypadków nawet bez dezynfekcji. Niejednokrotnie operacja ta kończy się śmiercią. Obrzezanie kobiet, dla nas nieakceptowane, tam stanowi praktykę naturalną, z którą trudno walczyć. Istnieje jednak kilka lokalnych kobiecych organizacji, które próbują. W walkę zaangażowane są lokalne kobiety, co być może kiedyś przyniesie pożądany skutek.

Osobnym problemem wspomnianym już wcześniej jest brak edukacji kobiet oraz młodzieży w ogóle. Poziom analfabetyzmu w Somalilandzie jest bardzo wysoki. Dla tamtejszych rodzin naturalnym wydaje się dbałość o wykształcenie tylko chłopców. Niestety nawet o to jest tam trudno. Stanowi to problem, którym nikt się obecnie nie zajmuje, i którego nie jest się w stanie kontrolować, czy badać.

Innym problemem jest przemoc w stosunku do kobiet. Wszyscy wiedzą, że istnieje, jednak nikt na ten temat nie zamierza nawet dyskutować. Dla wielu mieszkańców Somalilandu jest to ?naturalna? praktyka społeczna.

P1060428

O dziwo rozwody są tutaj możliwe i kobiety mają prawo wystąpić o takowy. Niestety prawo to jedno, a praktyka to drugie. Rozwiedziona kobieta w Somalilandzie skazana jest na wykluczenie społeczne. Dlatego wolą one cierpieć po cichu, ale mieć męża, co w tamtejszym społeczeństwie uważa sie za priorytet kobiety.

W Somalilandzie jest mnóstwo sytuacji, w których kobiety są dyskryminowane. Jednakże ja chciałabym podkreślić, iż w tak trudnych dla siebie warunkach, tamtejsze kobiety próbują walczyć i działać na swoją korzyść, jak i na rzecz całego społeczeństwa. Lokalne i międzynarodowe organizacje, próbują promować edukację wśród kobiet. Osobiście byłam zaangażowana w projekt Women?s Empowerment Programme, który to dzięki pomocy Care International zorganizował różnorodne bezpłatne kursy dla młodych dziewcząt z najbiedniejszych rodzin. Kobiety te okazały się wspaniałe, otwarte, rozmowne i bardzo mądre. Rzeczowo oceniały swoją społeczną sytuację i opowiadały mi o swoich planach na jej poprawienie. Fascynującym było słuchać, iż to ich matki zachęcały je do wzięcia udziału w szkoleniach, i że to właśnie one chcą dla swych córek innego, lepszego. Ta sama organizacja promuje także drobne kredyty, które przeznaczane są dla kobiet na wybrane cele.

Tamtejsze kobiety powoli zdają sobie sprawę ze swoich praw, jakie im przysługują i z różnych możliwości. Dzięki temu powstaje coraz więcej lokalnych organizacji prowadzonych przez nie same z programami skierowanymi do kobiet. Część z nich skupia się na promocji pogłębiania ekonomicznego, społecznego oraz politycznego statutu kobiet w tym regionie. Powoli kobiety biorą także udział w życiu politycznym kraju, co jeszcze 15 lat temu było nie do pomyślenia.

Jestem pod wrażeniem np. Organizacji NAAGAD (http://www.nagaad.org/lag/), która promuje, prawa człowieka oraz umacnianie pozycji kobiet poprzez szeroką gamę działań. Co najważniejsze organizacja bazuje na lokalnym ?kobiecym kapitale społecznym?. W skład organizacji wchodzą tylko lokalne kobiety. Oprócz moich studentek, kobietą, która wywarła na mnie największe wrażenie była Edna Adan Ismail. Kobieta - energia. Kobieta - lokalny autorytet. Urodzona w 1937 roku była minister spraw zagranicznych Somalilandu oraz żoną byłego premiera Somalii (1967-1969) a później prezydenta Somalilandu ( 1993-2002). Jest słynną lokalną działaczką społeczną i fundatorką Edna Adan Maternity Hospital (http://www.ednahospital.org/) jedynego takiego szpitala w Somalilandzie i całej Somalii. Jako pierwsza  zaczęła tam głośno nawoływać do zaprzestania obrzezania kobiet. Jest także prezesem organizacji zajmującej się ofiarami tortur.

Jej szpital jest organizacją charytatywną. Za główne swoje cele uważa niesienie pomocy ludziom poszkodowanym przez wojnę, propagowanie planowania rodziny, szkolenie położnych i pielęgniarek oraz innych pracowników służby zdrowia. Kontrolowaniu zdrowia noworodków oraz dzieci, prowadzenie banku krwi a także wykrywaniu i leczeniu chorób przenoszonych drogą płciowa. Byłam pod wielkim wrażeniem jak wiele może jedna osoba. Oczywiście na jej sukces składa się mnóstwo czynników oraz praca wielu osób, ale wiedząc jak ciężko jest zmobilizować lokalne społeczeństwo, nie mogłam uwierzyć, jak wiele mogła zdziałać, ta już przecież starsza kobieta.

Obserwując kobiety w Somalilandzie nie sposób nie zauważyć zmian, jakie nastąpiły w społeczeństwie w ostatnich dwudziestu latach. Chociaż wciąż ich sytuacja jest bardzo trudna i spychane są one wraz ze swoimi potrzebami na margines społeczny.  Nie poddają się jednak i walczą o swoje prawa. Pracowitość, wrodzona mądrość  i umiejętność poruszania się w zdominowanym przez mężczyzn świecie, jest imponująca. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż to właśnie kobiety w tym walczącym o uznanie na arenie międzynarodowej kraju, będą w przyszłości jego liderkami. Ale na to potrzeba czasu.

Share this post

You are here: Baza publikacji